Uczenie się czegokolwiek na siłę nigdy nie przynosiło nam pożądanych rezultatów. Nikt tak naprawdę nie pamięta, czego uczył się, bo musiał, to znaczy wiemy, że na przykład uczyliśmy się biologii z musu, ale właśnie z tego powodu nie za wiele pamiętamy z biologicznych ciekawostek. Każdy miał w szkole jakąś piętę achillesową, coś, co nie dawało mu spokoju i czego nie było się w stanie wykuć. Często było korzystać z metod nie do końca fair play, czyli ściągania w każdy możliwy sposób. Czasem nauczyciele widzieli, że uczeń mimo szczerych starań nie jest w stanie ogarnąć ich przedmiotu i wtedy dawali mu szansę, mógł się wykazać poprzez robienie wielu rzeczy w trakcie lekcji przy wskazówkach nauczyciela i w domu przy różnych dodatkowych pracach domowych. I choć wszystkie klasówki nie były zaliczone to taki uczeń dostawał promocję do innej klasy, bo z innymi przedmiotami nie miał większych problemów. Wielu uczniów odpada, bo, mimo że są dobrzy z kilku przedmiotów nie mogą sobie poradzić z jednym, a często rodzina chce by dziecko było dobre ze wszystkiego, przez co psuje dziecku dzieciństwo i jego zapał do nauki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *