Dzieci, które nie przeczytały żadnego poradnika

W teorii wszystko to brzmi bardzo ładnie, mniej przekonująco natomiast wygląda w środku nocy, kiedy dziecko zanosi się płaczem, a rodzic nie potrafi sobie przypomnieć, kiedy po raz ostatni spał dłużej niż godzinę. Neurobiolodzy są zgodni co do tego, że dzieci znacznie różnią się temperamentem, że niektóre bywają bardziej niespokojne i marudne (zwłaszcza dzieci z niską wagą uro- dzeniową albo dzieci matek przeżywających znaczny stres w ostatnich miesiącach ciąży), dlatego trudniej je nauczyć samowycisza- nia. Wielu rodziców trzymających się ściśle wskazówek zawartych w rozmaitych poradnikach – zwłaszcza takich, które zalecają bardzo ścisłe reguły postępowania – dochodzi do wniosku, że ich działania to porażka. I oczywiście – co jest niemal nieuniknione – im bardziej zestresowani się czują, tym bardziej zestresowane staje się ich dziecko.

Media

Jeśli chodzi o nastoletnie dzieci, są one bombardowane ideą, według której seks jest wspaniały zawsze, kiedy można go mieć, i że czekanie do małżeństwa jest bardzo staromodne. Wielu młodych ludzi mówiło mi, że doznawali różnego rodzaju presji, aby podjąć aktywność seksualną, natomiast nikt nie powiedział im, dlaczego mają powiedzieć „nie”. Tragiczne jest, że wielu młodych ludzi nie poznało powodów oparcia się przedmałżeńskiemu współżyciu. Rozdział ten zawiera kilka takich przyczyn. Możesz przekazać je dziecku, gdy będziesz je uczył, o czym mówiliśmy we wcześniejszych rozdziałach. Szczegółowe omówienie tych i innych powodów powiedzenia „nie” znajduje się w mojej książce „Dlaczego mam czekać?”.

Właściwa edukacja seksualna

Faktem jest, że  — lub jak wolę to nazywać: „edukacja życiowa” — jest czymś ogromnie ważnym i powinna rozpocząć się w domu. Mówienie dzieciom o sprawach seksualnych jest częścią naszej odpowiedzialności i pasjonującym przywilejem, który mamy jako rodzice, aby przygotować je do życia i właściwego cieszenia się Bożymi darami. Po drugie, gdy rodzic po raz pierwszy mówi dziecku o tym, rozmowa nie powinna mieć charakteru formalnego. Gdy dziecko zbliża się do okresu dojrzewania płciowego, „wielka rozmowa” powinna odbyć się przy naturalnej okazji, aby mówić to, czego ono chce słuchać. Jeżeli postarałeś się o to, aby dać swojemu dziecku dobrą edukację seksualną, gdy dojrzewało, „wielka rozmowa” nigdy nie będzie konieczna. Po trzecie, większość rodziców — zarówno chrześcijan, jak i niechrześcijan — ignoruje edukację seksualną z powodu zakłopotania, niewiedzy lub obojętności. Według prowadzonych badań większość nastolatków stwierdza, że od rodziców nigdy nie otrzymali żadnych informacji na temat seksu. Według innych badań około 1/3 młodych ludzi, z którymi prowadzono ankietę, powiedziała, że prowadziła z rodzicami szczere rozmowy na ten temat.

Pomóc dziecku uwierzyć we własne siły

Możesz zachęcając je do dążenia do wielkich rzeczy i realizowania wielkich marzeń, zwłaszcza gdy są one związane z pomaganiem innym. Jestem przekonany, że ci, którzy najbardziej cieszą się życiem i mają najzdrowszy obraz siebie, to ludzie, którzy mają jakieś wyobrażenie o tym, kim chcą być, co chcą robić, i poświęcają swe życie, aby zrealizować te marzenia. Jeżeli masz córkę, która chce być prawnikiem, aby pomagać ludziom, postaraj się o to, aby poznała różne rodzaje pracy wykonywane przez prawników, umiejętności, które są najważniejsze dla dobrego prawnika. Zachęcaj ją, aby wyobrażała sobie swoje sukcesy. Łagodnie kieruj nią, aby pracując czyniła swoje marzenia rzeczywistością. Dzieciom o wiele łatwiej jest dążyć do wartościowych celów, jeżeli rodzice dopingują je i zapewniają, że potrafią je osiągnąć. Wytrwałość pomoże w pokonaniu wielu przeszkód, także przy braku naturalnych talentów. Młody człowiek z silną wiarą w swe siły będzie wierny swojemu marzeniu i zrealizuje je. Potrzebuje jednak, aby rodzice potwierdzali jego możliwości.

Rozmowa z rodziną

Gdy w czasie pracy przychodziły do mnie dzieci lub żona, by porozmawiać, zawsze mówiłem: „Nie, teraz nie mogę. Może później”. Wiele razy dzieci naprawdę mnie potrzebowały, ja jednak odsuwałem je na drugi plan. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że zawsze będę miał jakąś pracę. Zawsze będę miał ustalone przez wydawcę terminy i zawsze będę chciał ich dotrzymać. Zawsze będzie jakiś problem do rozwiązania. Takie jest moje życie. Nie zawsze jednak będę miał dziecko, które chciałoby mnie o coś zapytać, poprosić o radę, przytulić się albo potrzebować mojego pocieszenia. Podjąłem więc decyzję przed Panem, że dzięki jego sile nigdy nie będę pozwalał, aby praca lub inne rzeczy stały się dla mnie ważniejsze niż ludzie, a zwłaszcza moja rodzina. Nie było to łatwe, ale próbuję kształtować tę postawę. Niezależnie od tego, co robię, jeżeli jedno z dzieci lub żona chce ze mną rozmawiać, odkładam pracę, patrzę im prosto w oczy, słucham i odpowiadam na ich pytania. Dostępność rodziców jest dla dzieci bardzo ważna, ponieważ daje im poczucie znaczenia i ważności. Nic nie może jej zastąpić.

książki i czasopisma wywierają duży wpływ na młodzież

Choć dzisiaj młodzi ludzie nie czytają tak wiele, jak poprzednie pokolenia, to są w dalszym ciągu popularne . Są to podręczniki, romantyczne powieści oraz czasopisma, począwszy od popularnych, a skończywszy na pornograficznych. W przerażającej większości materiałów drukowanych przekazywana jest wyraźna myśl na temat seksualności i można być pewnym, że nie omija ona naszych dzieci. Jeszcze jednym silnym czynnikiem wpływu są reklamy. Również one, nawet gdyby nie były robione przez ludzi, którzy umieją przekazywać informacje, wywierałyby silny wpływ z powodu naszego częstego kontaktu z nimi. National Association of Broadcasters stwierdza, że przeciętna amerykańska rodzina ogląda od 70 do 90 reklam telewizyjnych w ciągu dnia. Jakby to nie wystarczało, musimy dodać do tego wszystkie reklamy w radiu, czasopismach i gazetach oraz codziennie oglądane tablice reklamowe.

Liceum

Zazwyczaj w liceum nadchodzi taki moment w naszym życiu, który podpowiada każdemu kierunki, w jakich chcemy podążać. Większość ludzi chce zrobić prawo jazdy, a dokładniej pójść na nauki pozwalające na to aby posiąść tajemną wiedzę. Owa wiedza jest potrzebna by można swobodnie się poruszać po mieście, bez zbędnych kolizji i towarzyszących temu problemów. Nauka prawa jazdy istnieje od dawien dawna, każdy kto tylko chciał mieć prawko musiał przez to przejść według swoich umiejętności, bo wszystko przychodzi z czasem. Zależy też od naszego instruktora i od samego uczącego, jak cała nauka pójdzie. Najważniejsze w tym jest orientować się budową samochodu, którym później każdy ruch jest oceniany przez egzaminatora i innych kierowców. Cała nauka przeważnie polega na jeździe na placu egzaminacyjnym, gdzie często wychodzą problemy i niedouczenie kierowcy. Po to są właśnie wcześniejsze testy aby zrozumieć na czym wszystko polega. Reszta pójdzie z górki jeśli będziemy przestrzegać wytycznych egzaminatora.

Kariera

Dzisiaj dla każdego z nas ważna jest kariera, dzięki której możemy liczyć na realizację swoich marzeń. Chociaż każdy chciałby inwestować i mieć z tego same zyski, to jednak nie wszyscy mają odwagę aby podjąć odpowiednie kroki. Studiując edukację np. marketingu, ekonomii mamy za zadanie wiele się nauczyć, np. pod względem zamrażania swoich pieniędzy, które zostaną odłożone jako zabezpieczenie na przyszłość. Dlatego służyć nam mogą studia marketingu, ekonomii, na których edukacja daje wiele możliwości do nauczenia się jak dysponować złotówką, nauczymy się pomyślnego inwestowania itp. Są także inne kierunki, na których możemy się czerpać podobną wiedzę na temat okresu zbierania funduszy, ponieważ w naszym kraju się nie przelewa i każdy obywatel chce wiedzieć jak najwięcej. Dlatego kształcimy się i patrzymy w lepszą przyszłość. Edukacja pomyślnego inwestowania zawarta jest w książkach i opracowaniach ekonomistów, organizacji i zarządzania. Znajomość tego daje furtkę do zabezpieczenia swojego konta bankowego.

Chemia

Nauka przyrodnicza zajmująca się badaniem składu, właściwości i budowy substancji, ich przemianami oraz czynnikami wpływającymi na te przemiany, a także otrzymywaniem tych substancji. W zależności od tego czy badanymi substancjami są związki organiczne czy nieorganiczne, wyróżnia się odpowiednio chemię organiczną i nieorganiczną. Chemia jest podstawą rozwoju wielu dziedzin przemysłu i ciągle bardzo intensywnie się rozwija. Przeświadczenie, że chemia szkodzi jest niesłuszne. Nieumiejętne wykorzystywanie przez ludzi jej osiągnięć przyczyniło się do zanieczyszczenia środowiska przyrodniczego. Chemia zaczęła się rozwijać już wiele tysięcy lat temu, świadczy o tym fakt, że już w starożytności potrafiono wypalać wapno, otrzymywać z rud miedź, żelazo, znano sztukę farbowania i otrzymywania pewnych barwników. Początki chemii jako wiedzy napotykamy już w starożytnym Egipcie, gdzie badaniami zajmowali się kapłani, ich rezultaty zachowywano jednak w ścisłej tajemnicy (chemi oznaczało bowiem w języku egipskim czarną ziemię Egiptu; słowo to było również symbolem tajemnicy, czegoś ukrytego).

Szkoła

Szkoła jest znana wszystkim dzieciom, ale nie tylko, znają ją przecież wszyscy ludzie, bowiem prawie cała nasza populacja chodziła kiedyś do szkoły. Szkoła to miejsce, które zaraz po środowisku rodzinnym spełnia najbardziej istotną rolę w naszym życiu, będąc miejscem naszych pierwszych przyjaźni, pierwszych miłości, kłótni, a także sukcesów, ale i porażek. Wiemy, że szkoła to budynek, w którym przesiadujemy znaczna część naszego życia słuchając próbujących nam coś przekazać nauczycieli. Ale co mówi o szkole definicja i jak odznacza się ona na nasze życie? Otóż szkoła to według definicji znana wszystkim instytucja o randze instytucji oświatowej i wychowawczej, która ma do spełnienia bardzo ważne dla życia pokolenia młodego jeszcze nie wchodzącego w życie pokolenia. Szkoła zajmuje się przede wszystkim kształceniem, ale również wychowywaniem dzieci w państwie. Szkołę można określać również po prostu jako budynek oświatowej instytucji, w której przez cały czas znajdują się uczniowie oraz tak zwany personel.

SZCZEGÓLNE MOŻLIWOŚCI

W takich przypadkach połączenie sił obu stron daje szczególne możliwości. Nauczyciel i rodzic mogą ustalić i re­alizować wspólną strategię postępowania wobec dziecka. Pamiętam sytuację, gdy moja córka w drugiej klasie zniechęciła się do nauki z powodu trudności z pisaniem. Wspólna strategia moja i nauczy­cielki, polegająca na zachęcaniu dziecka do wysiłku oraz dostrzega­nia jego starań i najdrobniejszych nawet postępów, bardzo szybko przyniosło pożądane efekty. Sądzimy, że większość dzieci, które trafiają ze swoimi trudnościami do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nie potrzebowałaby pomocy specjalistów, gdyby otrzymała ją w odpowied­nim momencie od rodziców i nauczycieli. Ważne jest, aby tym, co połą­czy partnerów w wychowaniu dziecka, było nie tylko dążenie do wywierania wpływu na jego zachowania w określonym kierunku, ale także szacunek dla jego godności, uczuć, potrzeb. Sprzymierzenie naj­ważniejszych osób przeciwko dziecku, wspieranie się w oskarżeniach, pretensjach i zarzutach wobec niego, wywieranie presji z obu stron jest zawsze niszczące dla dziecka: pozbawia je oparcia i pomocy, dziecko nie ma się dokąd schronić.

WSPÓŁPRACA RODZICÓW I NAUCZYCIELI

  • Przekazywanie informacji: obie strony mogą się dzielić swoimi spostrzeżeniami odnośnie rozwoju, zachowania, potrzeb, problemów dziecka. W ten sposób mają szansę na uzyskanie pełnego obrazu tego, co się dzieje z dzieckiem – np. nauczyciel może podzielić się z rodzica­mi swoim spostrzeżeniem, że dziecko ostatnio chodzi smutne, a rodzic może poinformować nauczyciela o problemach, jakie dziecko przeży­wa, np. w związku z przyjściem na świat młodszego braciszka.Planowanie i stymulowanie rozwoju dziecka. Jest to bardzo waż­ny obszar zadań związanych z wychowaniem dziecka, w którym ro­dzice i nauczyciele mogą ze sobą współpracować. Daje to szansę na jak najpełniejszy rozwój potencjału dziecka. Niestety sadzę, że najczęściej nie jest to dostrzegane – obie strony mają tendencję do koncentrowa­nia się przede wszystkim na problemach.Rozwiązywanie problemów.Zakładając, że każda ze stron przyjmie odpowiedzialność za rozwią­zanie własnych problemów w relacji z dzieckiem (tzn. radzenie sobie z trudnymi zachowaniami dziecka, stawianie granic, motywowanie go do współpracy itp.), ważnym obszarem współpracy rodziców i nau­czycieli może być pomaganie dziecku w rozwiązywaniu problemów, które ono przeżywa – szczególnie tych, które dotyczą nauki i funkcjo­nowania w szkole, np. gdy dziecko nie radzi sobie z wymaganiami szkol­nymi, ma kłopoty w relacjach z rówieśnikami, przeżywa silne stresy podczas klasówek, straciło wiarę we własne siły lub weszło w „rolę”, która ogranicza jego rozwój.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW

Nauczyciele są odpowiedzialni za to, jaki wpływ wywrą na dziecko. Dla rodziców może być istotne uświadomienie sobie, że nauczyciel jest ważną osobą dla ich dziecka i dlatego warto podjąć z nim współpracę.Nauczyciele są odpowiedzialni za rozwiązywanie problemów, ja­kie mają z zachowaniem dziecka (gdy dziecko przekracza ich gra­nice, nie spełnia wymagań, nie chce z nimi współpracować). W takich sytuacjach interwencję powinien podjąć przede wszyst­kim nauczyciel. Ważne, żeby umiał oddzielić sytuacje, które sam powinien rozwiązać, od takich, gdzie warto i należy wzywać ro­dziców. Znajoma, której dziecko uczyło się w szkole w Kanadzie, opowiadała, jak przypadkowo dowiedziała się, że jej syn wykony­wał jakąś pracę na rzecz szkoły (było to konsekwencją jego niewła­ściwego zachowania). W rozmowie z dyrektorem wyraziła swoje zaniepokojenie i oburzenie: „Dlaczego nie poinformowano mnie o tym, że syn źle się zachował!” W odpowiedzi usłyszała: „To była sprawa pomiędzy nami i już została załatwiona”. Myślę, że gdyby nauczyciele potrafili sami radzić sobie z trudnymi zachowaniami dzieci, punkt ciężkości w kontaktach nauczyciele-rodzice prze­niósłby się z problemów nauczycieli na problemy dzieci.Nauczyciele nie mają wpływu na to, jak rodzice wychowują swo­je dzieci. Mogą dzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat funk­cjonowania dziecka, jego problemów i potrzeb, sugerować im własne pomysły rozwiązań, ale to rodzice ostatecznie decydują o tym, co zrobią.

NAUCZYCIELE

  • Uczą i wychowują dziecko, które zostaje im powierzone przez rodziców – za realizację tych zadań są odpowiedzialni zarówno wobec dziecka, jak i wobec jego rodziców. Zajmują się dzieckiem w ramach swojej pracy zawodowej, a więc ich odpowiedzialność za dziecko jest ograniczona warunkami umowy o pracę (określony czas pracy i zadania) – w odróżnie­niu od rodziców, którzy ponoszą całkowita odpowiedzialność.Są odpowiedzialni za przebieg procesu uczenia i jego efekty, do­bór programu i metod nauczania (jest to ważna zmiana wynikają­ca z reformy szkolnej). Atutem nauczycieli może być ich wiedza i umiejętności pedagogiczne. Uważam, że samodzielność nauczy­ciela w tym względzie powinna być jasno określona przez prawa wewnątrzszkolne – daje mu to podstawy do radzenia sobie z rosz­czeniami rodzica.Wywierają istotny wpływ na rozwój i wychowanie dziecka, stają się dla dziecka znaczącymi osobami, ponieważ zaspokajają jego ważne potrzeby.Wpływ nauczyciela nie sprowadza się tylko do programu nauczania nauczanie dokonuje się w relacji z dzieckiem. Nauczyciel wnosi w tę relację swoje własne wartości, uczucia, potrzeby, style komunikowania się z dzieckiem i wywierania wpływu na jego zachowanie.

DLA UTRZYMANIA WIĘZI

  • Dziecko po to, aby utrzymać tę więź jest gotowe poświęcić własne potrzeby, pra­gnienia, zdolności, zaprzeczyć swoim odczuciom, a nawet rzeczywistości. Często chroni dobre imię rodziców nawet wbrew oczywistym krzywdom, jakich od nich doznaje. Ważne jest, żeby nauczyciele to rozumieli i brali pod uwagę w swoich poczynaniach wobec dziecka.Rodzice ponoszą odpowiedzialność za własną relację z dziec­kiem, natomiast nie ponoszą odpowiedzialności za relacje nauczyciela z dzieckiem – za zabezpieczenie jego praw, uczuć, potrzeb, wartości w kontaktach z dzieckiem. Rodzice nie mają bezpośredniego wpływu na to, jak ich dziecko zachowuje się w szkole. Zachowanie dziecka jest wypadkową wielu różnych czynników, nie tylko wpływu rodziny, ale także, np. rówieśni­ków czy wreszcie samych nauczycieli. Rodzice (w przeciwień­stwie do nauczycieli) nie mają możliwości bezpośredniego zareagowania na niewłaściwe zachowania dziecka w szkole (co nie oznacza, że takie zachowania akceptują lub nauczyli ich dziecko).

OBSZAR KOMPETENCJI

Rodzice mają uprawnienia rodzicielskie, a więc wszelkie prawa do decydowania o wychowaniu i kształceniu dziecka. Rodzice decydują, jakiej szkole i jakiemu nauczycielowi powierzą swoje dziecko (jest to możliwe od czasu, gdy w szkolnictwie podstawowym przestała obowią­zywać ścisła rejonizacja, a oferta poszerzyła się o szkoły społeczne).Rodzice ponoszą odpowiedzialność: za dziecko, jego zdrowie, rozwój, wychowanie, przygotowanie do samodzielnego życia. Kochają swoje dziecko i na tyle, na ile potrafią, starają się o nie troszczyć. W wychowaniu kierują się jego dobrem (tak jak to pojmują), a także wartościami i zasadami, jakie uznają w życiu za ważne. Korzystają ze swoich zasobów – doświadczenia życiowe­go, umiejętności, miłości do dziecka. Warto pamiętać, że rodzi­ce starają się dać swojemu dziecku to, co najlepsze, jednak nie są w stanie dać mu więcej, niż to czym sami dysponują.Rodzice zaspokajają potrzeby materialne i emocjonalne dziecka i bez względu na to, na ile dobrze wywiążą się z tego zadania – z punktu widzenia rozwoju psychicznego dziecka i jego potrzeb więź z rodzicami zawsze jest najważniejsza.

KONIECZNA INTERWENCJA

Zastrzega­my jednak, że nie jest naszym zamierzeniem stworzenie optymalnego czy uniwersalnego modelu współpracy Po pierwsze dlatego, że stwo­rzenie takiego modelu wymagałoby analizy prawnej, a nie jesteśmy specjalistkami od prawa rodzinnego czy szkolnego. Po drugie – sadzi­my, że możliwe są różne modele współpracy nauczycieli i rodziców, np. w zależności od tego, jak zostanie określona rola nauczyciela czy zakres współpracy szkoły z rodziną w statucie szkolnym, a także indywidual­nych potrzeb każdej ze stron. Próbujemy spojrzeć na te kwestie z punktu widzenia potrzeb dziec­ka, a także doświadczeń rodziców i nauczycieli opisanych w pierwszej części artykułu. Zaznaczamy też, że nasze rozważania nie będą obejmo­wać przypadków przemocy, zaniedbania czy łamania praw dziecka przez rodziców lub nauczycieli. W takich przypadkach konieczna jest bowiem interwencja, zanim będzie możliwa współpraca.

PUNKT WIDZENIA POTRZEB DZIECKA

W takim przypadku stro­na silniejsza przekracza granice drugiej strony, wchodząc na jej teryto­rium, np. nauczyciel poucza rodzica, jak ten ma wychowywać swoje dziecko lub odwrotnie – rodzic mówi nauczycielowi, jak ma je uczyć. Niekiedy wywiązuje się walka – gdy siły są równe i każda ze stron pró­buje „podkopać” drugą. Czasami też dochodzi do zerwania relacji.Tymczasem z punktu widzenia potrzeb dziecka najkorzyst­niejsza jest relacja oparta na współpracy. Brak porozumienia wy­chowawców daje dziecku okazję do manipulowania, ale też zaburza jego poczucie bezpieczeństwa.Walka, rywalizacja, sprzeczne oczekiwania wobec dziecka, wzajem­ne deprecjonowanie drugiej strony narażają je na koszty emocjonalne   dziecko przeżywa konflikty wewnętrzne, czuje się zagrożone, zdezo­rientowane, boleśnie doświadcza upadku autorytetu najważniejszych dla siebie osób.Co się musi zdarzyć, aby współpraca pomiędzy nauczycielami i ro­dzicami stała się możliwa?Moim zdaniem musza zostać spełnione następujące warunki:określenie obszaru kompetencji każdej ze stron;  wytyczenie obszaru współpracy;   ustalenie zasad współpracy.

PRZYKRE DOŚWIADCZENIE

Przykre doświadczenia we wzajemnych kontaktach, potwierdza­jące przekonania i powodujące narastanie obaw i niechęci;  „zamieszanie kompetencyjne”, które powoduje, że oczekiwania obu stron wobec siebie są nierealistyczne, a interwencje wobec dziecka źle wymierzone i nieskuteczne, co pociąga za sobą ne­gatywne konsekwencje zarówno w relacji nauczyciele-rodzice, jak i w relacji każdej ze stron z dzieckiem; niskie poczucie własnych kompetencji nauczycieli i rodziców sprzyja deprecjonowaniu drugiej strony we wzajemnych kontak­tach, a niestety czasem w oczach dziecka;  brak umiejętności wychowawczych powoduje narastanie poczu­cia bezradności obu stron wobec trudnych zachowań dzieci, wza­jemne obwinianie się (często tak się dzieje, gdy dojdzie do tragedii np. śmierci dziecka, czy popełnienia przez nie przestępstwa), a w konsekwencji narastanie problemów wychowawczych. Pomiędzy nauczycielami i rodzicami wytwarza się relacja oparta na podporządkowaniu jednej ze stron (w dotychczasowym systemie szkol­nym najczęściej słabszą stroną byli rodzice, obecnie zdarzają się też sy­tuacje odwrotne, szczególnie w szkołach społecznych, gdzie praca nauczycieli jest finansowana przez rodziców).